Muzyczka

niedziela, 6 sierpnia 2017

Od Kichi Cd Yuriego

Patrzyłam na niego chwilę i spuściłam kocie uszu po sobie po czym uśmiechnęłam się smutno. Bał się mnie? W sumie....jak każdy. "Bezlitosna pani generał". Trzeba było zostać w domu. To oczywiste ,że nie znajde przyjaciół. Westchnęłam cicho i pomachałam smutno ogonem.
-Ja....chyba będzie lepiej jak już pójdę....przepraszam....już ci nie przeszkadzam. -Uśmiechnęłam się sztucznie i ruszyłam ścieżką za jego plecami. Chłopak nic nie mówił. Stał nieruchomo i wpatrywał się gdzieś w dal by po chwili złapać mnie za ogon.
-Zaczekaj! -Krzyknął, a ja....zachwiałam sie i upadłam. Ogon to mój słaby punkt. Brunet szybko puścił mój ogon. Podniosłam się i jęknęłam cicho.
-Ale nie tak drastycznie....-Napuszyłam policzki jak dziecko i sporzałam na niego z żalem. Chłopak nagle wybuchł śmiechem.....No dobra musiałam wyglądać komicznie, cała w liściach i błocie....o nie nie chce jako jedyna tak wyglądać! Wzięłam garść błota z liśćmi i rzuciłam mu kulą w twarz....to jest wojna....

Yuri?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz